Pacjent przez dłuższy czas zgłaszał lekarzowi niepokojące objawy, jednak nie został skierowany na odpowiednie badania diagnostyczne. Stosowano leczenie objawowe, które nie przynosiło poprawy, a stan zdrowia stopniowo się pogarszał.
Prawidłowe rozpoznanie postawiono dopiero po kilku miesiącach, gdy choroba znajdowała się już w bardziej zaawansowanym stadium. Leczenie było przez to bardziej obciążające, a rokowania gorsze niż w przypadku wcześniejszego rozpoznania.
Sprawa wymagała odtworzenia całego przebiegu diagnostyki oraz ustalenia, czy lekarz działał zgodnie z aktualną wiedzą medyczną. Konieczna była analiza dokumentacji medycznej, wyników badań, skierowań oraz opinii specjalistycznych.