Jeżeli oboje rodzice darowali składnik należący do ich majątku wspólnego, po śmierci jednego z nich nie dolicza się automatycznie całej wartości jako darowizny tego rodzica. Najpierw trzeba przypisać przysporzenie konkretnemu spadkodawcy. Dopiero potem stosuje się reguły doliczenia i wyceny darowizn.
Pytanie pierwsze: czy to rzeczywiście był wspólny majątek?
Ustal źródło nabycia, ustrój majątkowy i strony aktu. Sam fakt pozostawania w małżeństwie nie dowodzi, że każdy przekazany przedmiot należał do obojga małżonków. Art. 31 i 33 KRO odróżniają majątek wspólny i majątki osobiste. Znaczenie może mieć również to, że darowizna nastąpiła już po ustaniu małżeństwa lub po zmianie ustroju.
W sprawie I ACa 1349/11 sąd zweryfikował właśnie chronologię: nie można było przypisać byłemu małżonkowi połowy późniejszych darowizn tylko dlatego, że wcześniej istniało małżeństwo. Należało ustalić rzeczywistych darczyńców w czasie dokonania konkretnych przysporzeń.
Wspólność bez udziałów nie oznacza dwóch darowizn całej rzeczy
W czasie wspólności ustawowej małżonkowie nie mają określonych udziałów w majątku wspólnym, którymi mogliby swobodnie rozporządzać jak udziałem w zwykłej współwłasności. Wynika to z art. 35 KRO. Nie prowadzi to jednak do wniosku, że w dwóch odrębnych rachunkach zachowku całą wartość tego samego przedmiotu należy przypisać raz matce, a drugi raz ojcu.
Przy rozliczeniu po ustaniu wspólności punktem wyjścia jest zasada równych udziałów z art. 43, z uwzględnieniem rzeczywistego ustroju i ustaleń dotyczących danej sprawy. Opublikowane uzasadnienie X C 1841/12 przedstawia taki problem przypisania darowizny po stronie małżonków. Nie oznacza to, że wolno pominąć dokumenty o pochodzeniu konkretnego składnika.
Przykład: 400 tysięcy nie zawsze oznacza 400 tysięcy po jednym rodzicu
Załóżmy, że rodzice wspólnie darowali nieruchomość z majątku objętego wspólnością, oboje byli darczyńcami, a dla tego rozliczenia ustalono równe udziały. Wartość całego darowanego przedmiotu według właściwych reguł wyceny wynosi 400 tys. zł. Część przypisana darowiźnie od jednego rodzica wynosi w takim wariancie 200 tys. zł. Nie jest to jeszcze kwota zachowku: pozostają udział uprawnionego, właściwy ułamek i dalsze pozycje rachunku.
Ten przykład nie uzasadnia dzielenia każdej darowizny przez dwa. Jeżeli przedmiot należał do majątku osobistego jednego rodzica albo akt i ustalony ustrój prowadzą do innego przypisania, wynik wymaga odrębnego ustalenia.
Osobno ustal, kto otrzymał darowiznę
Strona darczyńców i strona obdarowanych to dwa różne zagadnienia. Po przypisaniu części do spadkodawcy trzeba jeszcze sprawdzić, komu ją przekazano, czy podlega doliczeniu i co zaliczyć na własny zachowek uprawnionego. Jeżeli darowiznę otrzymało dziecko wspólnie ze swoim małżonkiem, nie można uznać całej korzyści za otrzymaną wyłącznie przez dziecko. Tego rozdzielenia dotyczy również I CSK 512/16.
Praktyczny zestaw do sprawdzenia to akt darowizny, dokument nabycia darowanego składnika, umowy majątkowe oraz daty zmian ustroju. W jednym zestawieniu warto zapisać osobno: darczyńców, obdarowanych i wartość przypisaną do każdego z tych dwóch etapów. Pozwala to wykryć zarówno podwójne doliczenie, jak i nieuzasadnione pomniejszenie.
Ogólny rachunek wyjaśnia poradnik o zachowku. W ramach analizy konkretnej darowizny można ustalić jej przypisanie przed zamówieniem dalszej wyceny.
Podstawa: art. 31, 33, 35 i 42–43 KRO; art. 993–996 KC; I ACa 1349/11; X C 1841/12 — opublikowane uzasadnienie; I CSK 512/16 — publiczna reprodukcja wyroku i uzasadnienia.



